sobota, 25 lutego 2012
Laguna
Nareszcie dokończyłam ten naszyjnik. Moja mama kupiła sobie wielki kaboszon naturalnej Chryzokoli. Mnie pozostało tylko obszycie go koralikami. Miało być niebiesko, bez zbędnego wypasu. Do codziennego noszenia :) Są więc Toho w różnych odmianach niebieskiego. Zdjęcie nie oddaje tego, jak mieni się kolor Trans Rainbow Cobalt użyty po zewnętrznej stronie wisiora.
Sam owal wisiora ma rozmiary 50x45mm. Zawieszony na naturalnym rzemieniu.
środa, 1 lutego 2012
Wędrowiec - wymiankowy naszyjnik
Na ten wymiankowy naszyjnik moja obdarowywana musiała długo czekać. Głównie przez zawirowania adresowe, które jednak puszczamy w niepamięć bo ostatecznie list dotarł do rąk Lubomirki. Wcześniej zdążył kilka razy przebyć drogę Poznań - Piaseczno i spowrotem.
Wisior wykonany z sutasz i haftu koralikowego. Oczywiście moje ukochane japońskie Toho, podszyte Super Suede. Wewnątrz turkus rekonstruowany.
sobota, 19 listopada 2011
Rodonit, czyli mała prezentacja
Dziś postanawiam Was nieco zaskoczyć :) Zamieszczam więc efekt rzadko przytrafiającej mi się nudy. Autoportret z moim naszyjnikiem, który znajduje się tu. Zdjęcie nieco vintage. Nie chciało mi się korygować niedoskonałości mojej skóry ;P
A dodatkowo zdjęcie części moich koralikowych zbiorów :)
niedziela, 6 listopada 2011
Cvalda
Jeden z tych kolczyków długo musiał czekać na swojego bliźniaka. Wszystko przez przeprowadzkę, która w pewnym momencie rozbiła moją pracownię na dwie połowy. Kiedy wydawało mi się, ze już przywiozłam to, co najważniejsze, okazało się, że gdzieś zawieruszyły się miedziane koraliki. Problem z nimi polegał na tym, że pochodzą z odprutego haftu z mojej bluzki i zdecydowanie różnią się od tych, które są dostępne na naszym rynku. Ale odnalazłam woreczek i zmusiłam się do dokończenia wzoru.
Dlaczego się zmuszałam? Bo nie uważam tego wzoru za jakieś cudo i ratuje go tylko połączenie czerni z moim ukochanym starym złotem. Mam obsesję na punkcie tego koloru i zawsze w mojej kasetce muszą się znajdować takie właśnie koraliki. Spodziewajcie się wiec większej ilości połączeń z tym odcieniem.
środa, 19 października 2011
Chabry
Dawno mnie tu nie było. Wszystko przez to, że bardziej ostatnio jestem zajęta pracą niż swoim hobby, ale staram się nadrabiać bo pasja do biżuterii jak najbardziej mi nie przeszła. Tylko czasu niestety brak.
Maluchy zrobione techniką CBS. Lapis lazuli w środku, otoczony koralikami Toho w różnych odcieniach niebieskiego. Zawieszone na zwykłych biglach koloru srebrnego bo robiłam je docelowo dla siebie, a moje uszy znoszą dobrze wszelkie żelastwo.
środa, 24 sierpnia 2011
Beginning of life
Trochę się zaniedbałam z biżuterią i teraz postaram się to naprawić. Tak się składa, że mam pełno kamieni do oprawy, różnych jablonexów i tasiemek do sutaszu. Ale potem okazuje się, że brakuje mi czarnego sutaszu, nie mam takich Toho, nić się skończyła. Tak więc mam dwa kolczyki bez pary i kilka rozgrzebanych projektów bo brakuje mi "składników". Czekają mnie zakupy na beading.pl ;)
Jednak zrobiłam dla mamy kolczyki. Potrzebowała czegoś niebieskiego bo ma kilka bluzek w tym kolorze. W ruch poszła więc igła i nić. W skład kolczyków wchodzą pastylki lapis lazuli, kuleczki mokaitu i koraliki Toho.
wtorek, 23 sierpnia 2011
Sunshine
Dawno nic nie dodawałam. Wszystko przez to, że ostatnio bardziej szlifuję umiejętności graficzne niż biżuteryjne.
Na Wizażu zrobiłyśmy sobie z dziewczynami wymiankę i teraz już wiadomo, kto zrobił te sutasze (czyli ja) więc mogę je pokazać światu :) Szczęśliwą właścicielką jest użytkowniczka Klejnotki. Ja natomiast dostałam piękne kolczyki od użytkowniczki Maqda, którymi pochwalę się innym razem.
Tymczasem wracam do Illustratora :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)








