sobota, 4 października 2014

Pastele


Kolejne koła :) Tym razem mały eksperyment kolorystyczny.

sobota, 27 września 2014

Peacock


Broszki jeszcze tutaj nie było. W środku turkus rekonstruowany w otoczeniu koralików Toho i Superduo. Cały czas kombinuję nad niecodziennymi rozwiązaniami w kwestii obszywania kamieni.

niedziela, 21 września 2014

Elsa


Czyli moje małe ce-be-esie...


...a do nich wisiorek.
CBS moją ulubioną metodą na kolczyki :)

niedziela, 14 września 2014

Aurora II


Naszyjnik wykonany jakiś czas temu. Główną ozdobą są kaboszony z czarnego Agatu przywiezione przez moją mamę z Chorwacji (a dokładnie z Trogiru).


Obszyte koralikami Toho, gdzie najbardziej wyróżnia się odcień Vintage Rose (jeden z moich ulubionych). Postanowiłam pokombinować trochę z metodą obszycia największego elementu odbiegając nieco o tego, co robię zazwyczaj. Myślę, że efekt mi się podoba. Całość jest bardziej zwarta i jednostajna.


Zastosowanie znalazły nareszcie dwa sznury tubular herringbone, które pokutowały u mnie od dłuższego czasu i nie miałam pojęcia, co z nimi zrobić. Całość wykończona metalowymi końcówkami w odcieniu mosiądzu, podszyte Super Suede. Jak widać, nadal tkwię w różowych tonacjach.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Dark Bronze


Czyli drugie moje podejście do szydełka. Znów koraliki 8' i 6 sztuk w rzędzie. Kolor Dark Bronze. Wyszło bardzo dobrze i wędruje do galerii KuferArt.
Coraz lepiej robi mi się sznury szydełkowo-koralikowe, ale jednak pozostanę przy koralikach 8' ponieważ mniejsze są dla mnie udręką. Teraz nawlekam potężny wzór i już tego nawlekania nienawidzę.

sobota, 16 sierpnia 2014

Pink!


Maleństwa... kolczyki CBS w kolorze romantycznego różu. Wyplatane z koralików TOHO i zawieszone na biglach z mosiądzu. Średnica koła to 40mm. Wystawiam je na KuferArt.

sobota, 26 lipca 2014

Starlight

...I will be chasing a staaaarlight!


Ups... sorry. Poniosło mnie z tym nazewnictwem. A jak ostatnio chwytam za nowe rzeczy, to zrobiłam po raz pierwszy coś z Rivoli Swarovskiego. Błyszczy się to wręcz nieprzyzwoicie. Do tego błyszczące koraliki i mamy bombkę choinkową jak znalazł. Skorzystałam z tutoriala znalezionego w odmętach sieci. Użyłam żyłki, która skutecznie przypomniała mi, dlaczego wolę nici Nymo.