niedziela, 11 maja 2014

Aurora


Moje prace nie mają do mnie szczęścia. Pewnie to przez mój charakter. Zabieram się za coś, nie dokończę i już lecę zabierać się za coś innego. To maleństwo zostało pięknie obszyte, podklejone i dopieszczone. Ale nie dostało krawatki i potem już tak leżało. Ostatecznie jednak dodałam krawatkę i zawiesiłam całość na satynowym sznurku. Zaraz potem zgłosiła się do mnie koleżanka z chęcią zakupu "czegoś". Wisiorek spodobał się jej ogromnie i jest już jego szczęśliwą posiadaczką.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Summer Forest II


Te ostatnie kilka dni jest dla mnie wyjątkowo łaskawe. Kończę zaczęte dawno temu projekty, przynajmniej niektóre.

Ten komplet zamówiono u mnie już jakiś czas temu, ale klientka okazała się wyjątkowo cierpliwa i wyrozumiała. Także dla mojej niechęci do robienia kilku takich samych elementów pod rząd. A w tym przypadku musiałam obszyć aż 6 pastylek lapis chryzokoli i połączyć 5 z nich w bransoletkę. Jest to też o niebo lepsza wersja bransoletki Florence, którą szyłam ze zwykłej, taniej drobnicy. Te dwa modele doskonale pokazują wyższość drobnicy japońskiej nad tanią chińszczyzną.


Wisior to już taka moja klasyka prostoty i funkcjonalności. Bransoletka jest zapinana na bardzo wygodne zapięcie typu slide.
Powoli kończy mi się zapas pastylek lapis chryzokoli przywieziony z Anglii. I dobrze, bo już nie mogłam na nie patrzeć ;) Podobnie jak na zgaszoną zieleń.

niedziela, 5 stycznia 2014

Ariel


No i za mną kolejne kolczyki wykonane techniką CBS. Tym razem inny kształt łącznika, który posłużył mi za bazę. Mam ich jeszcze sporo więc będą kolejne prace w tym stylu. Dostępne w galerii Kuferart

A jutro męczona od wakacji bransoleta i wisior.

sobota, 4 stycznia 2014

Aurora


Ten długi weekend poświęcam na dokończenie projektów, które leżą i czekają na zmiłowanie. W tym właśnie te kolczyki wykonane techniką CBS. Muszę przyznać, że bardzo lubię ten sposób wyplatania. Bardzo mnie to uspakaja.
Kolczyki można nabyć na Kuferart.

piątek, 26 lipca 2013

Vendome

Tak już czasem jest, że niektóre projekty zaczynam i ich nie kończę. Bo tracę do nich serce, coś mi w nich nie pasuje... I podobnie było z tym naszyjnikiem. Prace nad nim ruszyły równo dwa lata temu. Zaczęło się od jarmarcznego świecidełka, z którego wypadł niemały i całkiem ładny kaboszon typu "kocie oko". Obszyłam go koralikami. I leżał, czekał na kontynuację. Znów zasiadłam, obszyłam nieco sutaszem... i znów czekał. Wracałam do niego i porzucałam. Były momenty inspiracji i twórczej euforii, momenty zwątpienia i zniechęcenia. Bo coś nierówno, bo krzywo i wogóle "be".
Jest mroczny, ciemny i wciągający. Jak muzyka Michała Jelonka, pełna pasji. Ta muzyka niejednokrotnie inspirowała mnie do dalszych prac. A efekt nareszcie można podziwiać.



Oczywiście nie mam serca wystawiać go na sprzedaż. Głównie przez mój perfekcjonizm. Bo plecionka nierówna, bo mało lejąca, a elementy sutaszowe niesymetryczne. Mojej mamie to nie przeszkadza i jest teraz dumna posiadaczką tego cacka.

niedziela, 26 maja 2013

Nie mam czasu!

Wiecie, co mnie denerwuje? Co doprowadza mnie do absolutnej pasji? Właśnie ten tytułowy brak czasu! Z trudem go znajduję na jakieś zadbanie o siebie. A jak już tego czasu trochę uda mi się wyściubić to... nic mi się nie chce. Koraliki leżą odłogiem. Czasem zdejmę je z półki i przekładam woreczki i napawam się kolorami kształtami. Ostatnio nawet co nieco zamówiłam. Posortowałam i odłożyłam. Straszne i karygodne. Przeglądam magazyny koralikowe, wyszukuję darmowe tutoriale na necie, które zawzięcie pinuję. I nic! Siadam, układam koraliki i mi się odechciewa.


Nie ma to jak być samotną matką pracującą na pełen etat na drugim końcu miasta =_=' Ale przynajmniej fotkę sobie ładną cyknęłam, nie?

niedziela, 10 lutego 2013

Arabic Motifs


To moje drugie podejście do projektu autorstwa Marcie Abney. Teraz już nie popełniłam tego samego błędu, jak przy bransoletce z lapis lazuli. Są więc gwiazdki, a bransoletka jest dłuższa.


Zastosowałam kuleczki ametystu, które moja mama przywiozła z Chorwacji i to właśnie dla niej jest ta bransoletka :)

Zdjęcia szału nie robią, ale ta pogoda uniemożliwia zrobienie czegoś lepszego.