sobota, 27 września 2014
Peacock
Broszki jeszcze tutaj nie było. W środku turkus rekonstruowany w otoczeniu koralików Toho i Superduo. Cały czas kombinuję nad niecodziennymi rozwiązaniami w kwestii obszywania kamieni.
Etykiety:
arteria,
beadweaving,
biżuteria,
broszka,
drobnica,
haft koralikowy,
handmade,
rękodzieło,
superduo,
toho,
turkus
niedziela, 21 września 2014
Elsa
Etykiety:
arteria,
beadweaving,
biżuteria,
brick stitch,
earrings,
handmade,
kolczyki,
plecionka,
rękodzieło,
toho,
turkus,
wisiorek.
niedziela, 14 września 2014
Aurora II
Naszyjnik wykonany jakiś czas temu. Główną ozdobą są kaboszony z czarnego Agatu przywiezione przez moją mamę z Chorwacji (a dokładnie z Trogiru).
Obszyte koralikami Toho, gdzie najbardziej wyróżnia się odcień Vintage Rose (jeden z moich ulubionych). Postanowiłam pokombinować trochę z metodą obszycia największego elementu odbiegając nieco o tego, co robię zazwyczaj. Myślę, że efekt mi się podoba. Całość jest bardziej zwarta i jednostajna.
Zastosowanie znalazły nareszcie dwa sznury tubular herringbone, które pokutowały u mnie od dłuższego czasu i nie miałam pojęcia, co z nimi zrobić. Całość wykończona metalowymi końcówkami w odcieniu mosiądzu, podszyte Super Suede. Jak widać, nadal tkwię w różowych tonacjach.
Etykiety:
arteria,
beadweaving,
biżuteria,
drobnica,
haft koralikowy,
handmade,
naszyjnik,
plecionka,
rękodzieło,
toho
niedziela, 17 sierpnia 2014
Dark Bronze
Czyli drugie moje podejście do szydełka. Znów koraliki 8' i 6 sztuk w rzędzie. Kolor Dark Bronze. Wyszło bardzo dobrze i wędruje do galerii KuferArt.
Coraz lepiej robi mi się sznury szydełkowo-koralikowe, ale jednak pozostanę przy koralikach 8' ponieważ mniejsze są dla mnie udręką. Teraz nawlekam potężny wzór i już tego nawlekania nienawidzę.
Etykiety:
arteria,
beadweaving,
biżuteria,
crochet,
drobnica,
handmade,
naszyjnik,
plecionka,
rękodzieło,
toho
sobota, 16 sierpnia 2014
sobota, 26 lipca 2014
Starlight
...I will be chasing a staaaarlight!
Ups... sorry. Poniosło mnie z tym nazewnictwem. A jak ostatnio chwytam za nowe rzeczy, to zrobiłam po raz pierwszy coś z Rivoli Swarovskiego. Błyszczy się to wręcz nieprzyzwoicie. Do tego błyszczące koraliki i mamy bombkę choinkową jak znalazł. Skorzystałam z tutoriala znalezionego w odmętach sieci. Użyłam żyłki, która skutecznie przypomniała mi, dlaczego wolę nici Nymo.
Ups... sorry. Poniosło mnie z tym nazewnictwem. A jak ostatnio chwytam za nowe rzeczy, to zrobiłam po raz pierwszy coś z Rivoli Swarovskiego. Błyszczy się to wręcz nieprzyzwoicie. Do tego błyszczące koraliki i mamy bombkę choinkową jak znalazł. Skorzystałam z tutoriala znalezionego w odmętach sieci. Użyłam żyłki, która skutecznie przypomniała mi, dlaczego wolę nici Nymo.
piątek, 25 lipca 2014
Pierwsze poważne podejście do szydełka
Czyli nareszcie ogarnęłam to, co wydawało mi się nie do ogarnięcia. Czyli sznur szydełkowo-koralikowy. Przyznam szczerze, ze dopóki Weraph nie chwyciła mnie za te moje niezgrabne łapy i nie pokazała co i jak, nie dałabym rady. Podeszłam do tego tematu trochę na zasadzie "najwyżej nie wyjdzie". Nawlekłam masę koralików na kordonek, chwyciłam za szydełko i nawet ten mój paskudek nadaje się na bransoletkę do użytku osobistego. Jeszcze nie panuje nad naciągiem nici i wszystko jest zbite w ciasna kupę, a gdzieniegdzie pomyliły mi się koraliki.
Tylko kolor mi się nie podoba. Co mnie podkusiło, żeby kupić takie pomarańczowe koraliki?!
Tylko kolor mi się nie podoba. Co mnie podkusiło, żeby kupić takie pomarańczowe koraliki?!
Etykiety:
arteria,
biżuteria,
bransoletka,
crochet,
drobnica,
handmade,
plecionka,
rękodzieło,
toho
Subskrybuj:
Posty (Atom)









